idsdb

Koronarografia – chirurgia naczyniowa

Uwaga na pigułki wczesnoporonne

Jedną z nowoczesnych metod zapobiegania zapłodnieniu są tzw. pigułki „po”, w domyśle „po stosunku, w którym mogło dojść do zapłodnienia”. Właściwie trudno nazwać ten rodzaj antykoncepcji metodą planowania rodziny. Niestety niektóre osoby właśnie tak traktują owe pigułki. Jeśli do nich należysz, czas zrewidować własne poglądy. W dłuższej perspektywie, stosowanie podobnych rozwiązań może być groźne dla zdrowia i prowadzić nawet do bezpłodności. Pigułki „po” to właściwie mniej dobitne określenie na środki wszesnoporonne. Ta ostania nazwa zdradza sposób działania medykamentów tego typu.

Innymi słowy, pigułki te nie zapobiegają zapłodnieniu, a raczej przerywają ciążę w jej najwcześniejszym możliwym stadium. Nic dziwnego, że pigułki „po” budzą sprzeciw osób związanych z kościołem, a także wszystkich tych, którzy mają mocno antyaborcyjne nastawienie. Jak łatwo się domyślić, częste doprowadzanie do poronienia za pomocą środków chemicznych, nie może mieć dobrego wpływu na organizm kobiety. Czy pigułki do stosowania po stosunku trzeba wobec tego całkowicie skreślić z listy środków antykoncepcyjnych? Z punktu widzenia zdrowia, niekoniecznie. Pojedyncze zastosowanie podobne rozwiązania nie powinno zaszkodzić zdrowej osobie. Ważne, by nie używać pigułek tego typu jako standardowego środka kontrolowania płodności. Do tego celu przeznaczone są tradycyjne tabletki antykoncepcyjne oraz inne metody zapobiegania ciąży. Pigułki „po” należy traktować jako ostateczność.