idsdb

Koronarografia – chirurgia naczyniowa

Serce nie lubi stresu

Stres to zdecydowanie jedna z cech charakterystycznych współczesnej cywilizacji. Nasi przodkowie wprawdzie nie mieli komputerów i samochodów, ale do szczęścia wystarczyła im pełna spiżarnia i kilku innych ludzi wokoło. Współczesny człowiek rzadko osiąga stan spokoju. Wciąż myśli o kolejnych obowiązkach do wykonania, kolejnych niezadowolonych klientach i wymaganiach szefa. Wszystkie niepewności są odczuwane przez organizm w postaci stresu. Sam stres nie jest zjawiskiem negatywnym. To naturalna reakcja organizmu na zagrożenie. W naturze jednak stres bardzo rzadko trwa tak długo, jak doświadcza go dziś większość ludzi. Nic dziwnego, że nasz organizm nie jest przystosowany do takiej dawki tego nieprzyjemnego uczucia permanentnego lęku. Człowiek może odczuwać psychiczne zmęczenie, a do tego w organizmie zachodzą wyraźne zmiany.

Poszkodowany jest m.in. układ krwionośny. W przypadku osób, które nadmiernie przejmują się tym, co czeka na nich w pracy lub innymi wydarzeniami, zauważalne są zmiany w objętości naczyń krwionośnych. Te, pod wpływem stresu, po prostu się zwężają. A stąd już prosta droga do podwyższone ciśnienia i problemów ze zdrowiem. Wnioski są oczywiste – czas trochę „wyluzować”. Marzysz o awansie lub po prostu boisz się szefa? Jedno i drugie nie jest warte Twojego zdrowia i kilku lat życia. Może i szybko awansujesz lub szef Cię pochwali, ale nadmiar stresu przypłacisz problemami z sercem i – mówiąc wprost – szybszą śmiercią. To niezbyt opłacalny układ.