Kobiety i mężczyźni kontra ból

Mówi się, że kobiety są bardziej odporne na ból niż mężczyźni. Niby panowie są twardzielami, którzy lepiej radzą sobie ze światem i codziennymi wyzwaniami, ale każdy, kto widział choć raz chorego faceta wie, że w praktyce wygląda to inaczej. Nie bez przyczyny pewnie to panie rodzą dzieci, a nie panowie. Ci drudzy pewnie nie wytrzymaliby tak silnego bólu, jak ból przy porodzie.

To częściej mężczyźni migają się od wizyt u dentysty bo boją się bólu. Panowie tylko udają silnych, ale kiedy rozkłada ich grypa, boli głowa czy zatoki to są nie do zniesienia. Kobiety zaś co miesiąc radzą sobie z dość intensywnym bólem i jakoś wytrzymują. Nie skarżą się, tylko dzielnie znoszą swój los.

Podobnie ze wszystkimi innymi bólami. To widać, kiedy mamy do czynienia z rodziną. Matka zazwyczaj nie może sobie pozwolić na chorowanie, bo musi zajmować się nie tylko dzieckiem, ale i chorym mężem. Sama jeśli czuje się słaba i obolała musi się wziąć w garść.

Tak to niestety najczęściej jest.